Po ukończeniu studiów postanowił znaleźć przyzwoitą pracę z ogromnym zarobkiem. Gazety z ofertami pracy pełen reklam: "Praca. Dochód 300 – 500 dolarów". Po jednym z takich zadzwoniłam.

Znalazłam dochód, a pracy nie oferują

W słuchawce usłyszałam przyjemny męski głos. "Wprost", jak się okazało, na bezpośredniego pracodawcy. Tylko nazwa organizacji nie powiedział, a, наоборот, zaczął mnie pytać: "Jak masz na imię? Ile masz lat? Edukacja? Ty pracy szukasz?". Po tym jak dowiedział się wszystkie niezbędne informacje, zaczął opowiadać o charakterze pracy: "Praca biurowa z dokumentami i ludźmi, do zawierania umów będzie. My was w stu procentach трудоустроим!".

Jesteście potrzebni pracodawcy więcej, co ci się praca

Jestem w tej dziedzinie nigdy nie pracowała, bo jakoś strasznie było zacząć na nowym dziedzinie. Potencjalnemu pracodawcy odpowiedziałam: "Boję się, że nie dam sobie rady, nie znam tego ze specyfiką pracy biurowej, najprawdopodobniej, nie przyjdę jako pracownik". On mocno zaczął mnie przekonywać: ", ta praca jest właśnie dla ciebie, potrzebujemy takich młodych potencjalnych pracowników, przyjdź jutro, ja wszystko szczegółowo opowiem. Tylko koniecznie przyjdź. I koniecznie weź ze sobą paszport i dyplom".

Duża liczba kandydatów

Aby nie przegapić szansę sporo zarobić, ja się spakowała i pojechała. Po tym, jak wypełniał ankietę, trzeba było trochę poczekać. Okazało się ludzi, trochę dużo. Przybliżony wiek kandydatów – od 18 do 35 lat. Na każdego człowieka zaczynasz patrzeć jak na konkurenta. I myśleć, co tu wszystkie inteligentne zebrali się, a ja najbardziej głupi.

Wątpliwe towar

Wchodzę w dość przestronny odbiorców, tam kosztuje około 5 stoły dokoła ścian, za którymi siedzą tak zwane pracodawcy. Nazywają się mentorami. Tylko nie wiadomo gdzie i na co "radzą". Mnie zaprosił mężczyzna, na widok lat 40 – 45. Sądząc po выправке – były wojskowy. Przedstawił Się Aleksandrem Максимовичем. Przed nim leżała moja ankieta, i on, aby nie pomylić, czytałem i równolegle zadawał pytania, szczególnie dużo pytał o moich wiedzy w zakresie języków obcych i dyscyplin, które studiowałam: "Oprócz niemieckiego jeszcze jakieś języki wiesz?"Odpowiedziałam, co po niemiecku tylko ze słownikiem mogę. Wyśmiał mnie i dodał: "Może, chiński lub francuski wiesz? A to do nas, bywa, przychodzą, po chińsku mówi się". Kiedy dowiedziałem się całe moje "inside story", zaczął z płonącymi oczami mówimy o "złoty" firmy: "Już za tydzień otrzymasz dochód w 1000$, przy tym nie wymaga żadnego wysiłku. Tylko kosmetyki rozpowszechniać. A już z rozprzestrzenianiem się problemów chyba nie będzie. Wszystko najwyższej jakości. Moja córka bez tego kosmetyku nie mogą żyć, ja sam używam kremów, olejami, witaminy, биодобавками". Opowiadał on dobrze, od razu widać, że to nie pierwszy raz mu się to. Ale mnie powiadomiony jednej chwili: wszystkie produkty wytwarzane są w "Niebiańskiej". A u nas naród, sami wiecie, jak do towarów produkcji odnosi się. Na pewno produkty trudno będzie gdzieś się zrastać. Swoimi obawami podzieliła się z mentorem, i on mnie zaczął aktywnie przekonywać: "Tak, że? Wszystkie nasze produkty są potrzebne każdemu człowiekowi. Nasze masażery, suplementy rozchodzą się błyskawicznie. Ludzie ciągle o nich pytają, gdy nową partię przynieść!".

Manipulacja pragnień i bezstresowe przyszłością

Ja nadal nie do końca mu uwierzyła, pomyślałam, co jakiś bełkot tym wszystkim cieszyć, ale postanowiła spróbować. A do tego trzeba przejść kurs wykładów dosłownie jak na uniwersytecie. Tylko czasu to zajmie 4 dnia. A potem już będę dystrybutorem 3 gwiazdek. A mój mentor mówił dalej malować obrazy mojego najbliższego bezchmurnego przyszłości na podstawie szablonu: "Zacznie teraz, to nie jest trudne, będziesz potem w czekoladzie. Za 2 lata owocnej pracy staniesz się przywódcą międzynarodowej organizacji. A już o dochodzie ... pozostawię to bez komentarza: mniej 10000 u. e. nawet nie będziesz otrzymywać. W naszej firmie jest dobra tradycja "dobrym" pracownikom prezenty. Młody człowiek, mój kolega, przyszedł pół roku temu pracować, a już 2 razy do Egiptu pojechać. Firma mu awans dała. A jeszcze mogą obdarzyć nieruchomości, autem, jachtem, a nawet osobistym samolotem. Przy tym żadnych poważnych wysiłku z twojej strony".

Najpierw płacisz, a potem my

I tak oto rozpoczęły się szkolenia w dni powszednie – "kursy przygotowawcze za cztery dni". Na pierwszy dzień szkoły przyszło około 30 człowiek, były jak faceci, tak i dziewczyny. Rozpoczął się wykład na temat "planowania Finansowego". Przyszedł nauczyciel – mężczyzna lat 25 w prostym garniturze. Twarz miał poważną, ale przy każdej okazji on żartował. A rozpoczął swoją działalność z opowieści o własnych sukcesach: "Przyszedł do firmy, tak samo, jak ty. Siedział z тетрадкой, notował wykłady za nauczycielem. Kiedy zaczął pracować, перевыполнял plan sprzedaży: to, że trzeba było sprzedać za dzień, sprzedawałem za 2 godziny. Za to dostałem prezent od firmy – nowiutkie "Toyotę".

Przygotowanie

W dzień chodziłam na nie mniej niż 3 różnych dyscyplin, w 1,5 godziny każda. I każdy z nich nauczyciele zaczynali praktycznie tak samo. Najbardziej mi utkwił w pamięci etyka. Jej uczyłam dziewczyna 18 lat, wiele uwagi to niech oddział zajmie odpowiednie pozycjach rozmowom o wyglądzie, choć sama wyglądała jak z wybiegu: spódnica za kolano, bluza z rozciągnięte rękawy, brudne włosy. Ale z nas jest "pytała" z całą surowością: "Wszyscy muszą chodzić w garniturach: biały top, czarny dół. Dziewczyny nie powinno być żadnych rozpuszczonych wiszących włosów z отросшими некрашеными korzeniami, pisemne kuchenne powinny być nie za 4 pln kupić w kiosku, a drogie i piękne. Dokumenty powinny być starannie ułożone w piękną skórzaną drogie folder. Jeśli masz telefon komórkowy starego modelu, nie trzeba go wyciągać przy wszystkich. Tym отпугнете klienta!".

Pomoc mentorów i opowieści o szalonych przychodach

Aleksander Maksymowicz, mój mentor, pomagał mi w każdy możliwy sposób: "Jeśli na wykładach nie jest jasne, chodźcie po lekcjach do mnie. Będę opowiadać to wszystko bardziej dostępnym językiem. Marketing, gospodarka – dyscypliny złożone, w nich można się mylić". Również dawał dodatkową literaturę i dyski o firmie, aby lepiej ją poznać od wewnątrz. Proponował zrobić pracę domową w postaci testów. Zadania te były swego rodzaju egzaminem. Po ich wykonaniu przejdę w stan dystrybutora pierwszej gwiazdki. Ale przecież nie może być tak, wszystko jest idealne, i bez haczyka: i kariera i szybki zarobek. Niepokojące jest to jakoś!

Это, podobno, zobaczyłam nie tylko ja. Na drugi i trzeci dzień ilość ludzi na wykładach znacznie się zmniejszyła. Najprawdopodobniej, zrozumieli, że zwrócili się za pracą nie tam. Ale ja w nadziei otrzymania dużych pieniędzy dzielnie wykonywała wszystkie zadania nauczycieli i mentora. Nawet na pamięć wykład uczyć się starała.

Rzekomo “Projektowanie mebli”

Odbył się wykład, nadszedł moment zawarcia umowy o pracę. Przyszłam w oczekiwaniu miłego zatrudnienia. Ale nie wszystko jest tak gładko okazało, jak bym chciał. Aleksander Maksymowicz przed najważniejszym momentem w mojej pracy zaczął z daleka: "W zeszłym miesiącu umowy z pracownikami jesteśmy zawierania za darmo. Teraz wszystko się zmieniło. Aby zawrzeć z nami umowę, trzeba zapłacić 10 dolarów". Widząc na mojej twarzy zdziwienie, kontynuował: "Kiedy przyjdziesz do pracy zespołu, ci muszą kupować pracowników książki, санкнижку? A my tego nie wymagamy niczego. Bo na to i wyjdzie".

Zapłacisz, co by rozpocząć pracę…

Ale pieniądze za umowę można było zapłacić po otrzymaniu pierwszej wypłaty, dlatego postanowiłam nie rezygnować z tej pracy. Jednak to, co się stało dalej, mnie ostatecznie dana. Wysłano mnie do księgowego. Ona długo coś liczyłam, potem wydał ostateczny "wyrok": "200". Zapytałam: "Co 150?"Ona w odpowiedzi: "150 dolarów dalej, bo, aby rozpocząć pracę, należy wybrać produkty dla siebie osobiście na tę kwotę". Jak w półśnie powiedziałam: "Nie mam przy sobie takich pieniędzy, tak i nie ma ich w ogóle, ja tylko ukończyła instytut, bo tyle jeszcze nie działa". Tu podbiegł Aleksander Maksymowicz i powiedział: "Nie ma powodu do niepokoju, proszę, wychodzimy na korytarz i porozmawiajmy". Ale do niczego dobrego, tak się nie stało. U mnie było stałe zamiar odejść z tej firmy. Ale trener starał się przekonać: "Idźcie do domu, spokojnie wszystko przemyśl, potem przyjdź, nie tnij сплеча. A ja od czasu do czasu będę dzwonić, pytaj, nie myślisz pan do nas wrócić". Ale wrócić nie надумала. Po prostu nie chciałam kupować kota w worku.

Wnioski

Żaden poważny pracodawca nie będzie oferować za zatrudnienie zapłacić pieniądze. Czy jest to płatność zamówienia lub zakupu produktów dla siebie. Jeśli podczas pracy oferują poszukujących najpierw zapłacić za to, że go wzięli, to, najprawdopodobniej, tu nie czysto. Uciec stamtąd należy, i gdzie z dala. Aby pozwać potem nie musiał.

12345 (1 ocen, średnia: 5.00 z 5)